fbpx

Kategoria: fotografia ślubna

Wesele nad Zalewem Zegrzyńskim ♡ Magda i Robert

Wesele nad Zalewem Zegrzyńskim

Na ślub Magdy i Roberta jechałam bardzo podekscytowana. Wiedziałam, że wesele odbędzie się nad Zalewem Zegrzyńskim i po prostu nie mogłam się doczekać tego wydarzenia! Do tego młodzi na ceremonię wybrali posiadający niezwykły klimat kościół. Ale o tym za chwilę… 🙂

First look w otoczeniu najbliższych

Pierwszy raz byłam świadkiem first look’a, który odbył się w otoczeniu całej rodziny. Co więcej, była to piękna i niezwykle wzruszająca chwila. Emocje nie mieściły się na metrach kwadratowych salonu, więc wiecie – nie obyło się bez wzruszeń (mi samej łezka w oku się kręciła). Nawet teraz, gdy tworzę ten wpis to uśmiecham się pod nosem. Piękny moment – ja zapamiętam go na długo, a Magda i Robert pewnie na zawsze.

Drewniany kościół w Parafii Stara Miłosna

Wracając do miejsc. Ku mojej uciesze Magda i Robert na miejsce ślubu wybrali Parafię w Starej Miłosnej (Warszawa Wesoła). Mieści się tam przepiękny, drewniany kościół. I powiem Wam, że trochę przypominał mi te podhalańskie kościółki – zarówno wyglądem, ale też klimatem, jaki panował w jego wnętrzu. Aż szkoda było mi odłożyć aparat, nawet na chwilę! Bardzo chciałabym tam wrócić, bo to miejsce mnie totalnie zauroczyło.

Wesele nad Zalewem Zegrzyńskim

Wesele odbyło się w jednej z sal nad Zalewem Zegrzyńskim. Niestety popołudniu pogoda się popsuła i deszcz pokrzyżował nam plany plenerowe. Za to udało nam się zrobić szybką sesję oraz zdjęcia z rodziną, przyjaciółmi w ogrodzie. Humory dopisywały wszystkim, a zabawa była przednia – do samego rana 🙂

Parafia – www.parafiastaramilosna.pl

Sala weselna – www.salabella.pl

Suknia Pani Młodej – szyta na zamówienie

P.S. Kochani, dajcie znać jak podoba Wam się reportaż ślubny! Może planujecie ślub w tym samym miejscu?

Zapraszam do obejrzenia innych reportaży ślubnych na mojej stronie. Wszystkie znajdziecie w zakładce BLOG.


Czytaj dalej …

Ślub Małgosi i Przemka

Pamiętacie jakie lato mieliśmy w tym roku, prawda? Było ultra gorąco. I to był właśnie jeden z takich dni. Poranek nie zapowiadał, aż takiego mocnego słońca. Raczej był mglisty i wilgotny. Pokonując kolejne kilometry (a trochę ich było, uwierzcie!) obawiałam się, że raczej deszcz niż upał nam sprzyja. Jak dobrze, że się myliłam! 

Ten dzień należał do Małgosi i Przemka. I było to po prostu wielkie, huczne, rodzinne wesele! I dodam, że było wspaniale.

Zajrzyjcie do zdjęć, a poniżej mam dla Was jeszcze kilka szczegółów.


Czytaj dalej …